środa, 9 listopada 2011

beskidzka cisza

poprzedni weekend miał być Babiogórski, ale jak to na kobiecą górę przystało zmieniła nasze plany częstując nas czapą z chmury i halnym urywającym głowy. Potulnie wycofaliśmy się na drugie pasmo i odwiedziliśmy panią Marię na Krupowej, Okrąglicę, potem Policę. Za sprawą halnego było cieplutko i przyjemnie, za sprawą kolorów bajecznie...





4 komentarze:

  1. myślałam, że tak będzie w Bieszczadach naszych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ było! Ile razy mam ci to wykładać!

    OdpowiedzUsuń
  3. racja, racja...ale o tą kroplę słońca chodzi :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...