środa, 30 czerwca 2010

...ciąg dalszy podróżowania po Warszawie...
Jak już uda się z autobusami, wjeżdżam w świat szklanych lodówek, tysięcy manekinów zaprogramowanych na zarabianie wielkiej kasy:) Tutaj nie obowiązują żadne zasady, potoki ludzi wylewają się z tramwajów i autobusów włażąc (dosłownie) pod koła roweru na ścieżce rowerowej. Najbardziej zaskakują mnie kobiety w szpilkach i eleganckich garsonkach, niemal pod samym kołem roweru piskają efektownie, podnosząc ręce niczym na widok myszy :) zawsze mnie to zwala z roweru, ze śmiechu...




Samego biura nie obfotografowałam, ale jeszcze będzie pewnie okazja. Wklejam za to nasze miejsce na lunch przy fontannie i lawendzie. Dziś był pyszny obiad na trawie i poezja :)

5 komentarzy:

  1. dzięki za miły wpis - taka opinia motywuje :) a u Ciebie tak miło, pachnąco i leniwie... Muszę przyznać że uwielbiam lato w mieście.

    OdpowiedzUsuń
  2. a zdjęcie sukienki też jest?... bo nie wiem czy mi się zdaje?!

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, w witrynie jestem w sukience, czerwonej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to jednak dobry mam ZWORK! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Magda bardzo mi miło, że tu zaglądasz :) Twój blog natchnął mnie kilka razy już...również do tego żeby zacząć działać ze swoją firmą projektową i za to wielkie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...