Są góry, za którymi tęsknię bardzo, a których mam w porcjach homeopatycznych, bo daleko, a i z dwójką jeszcze nie górołazów trudno o spontaniczne wypady. Jest morze, nasz cudny i niezwykły Bałtyk, który zawsze pozostawia niedosyt. Są też podróże małe i duże. Od ostatniego wpisu udało nam się razem wyruszyć do Rzymu i wrócić przez Toskanię i to był mój najdłuższy pobyt w wiecznym mieście w dodatku z bliźniaczym wózkiem. Dlatego będę tu wklejać te małe oczarowania światem i ludźmi, żeby mi nie umknęły, a zapisane może spowodowały uśmiech na czyjejś twarzy...
Rzym


i Toskania

i majowy Bałtyk, aż w końcu jesienne Gorce...



Bardzo cenie podróże i właśnie Włochy. Szczególnie za to, że inwestują w ekologię i sprawdzone źródła energii. Toskania jest piękna i nie wyobrażam sobie sytuacji, że jej piękno właśnie znika... miło obejrzeć piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń